Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Smile~! <3
DZIEŃ MATKI
Zuriel leżał na łóżku, ze znudzeniem wpatrując się w białe kasetony. Jedyne co słyszał, to powolne tykanie zegarka. Przewrócił się z pleców na brzuch, kierując swój wzrok na drzwi. Dochodziła druga, więc Kyoko lada chwila wróci do domu.
Tak jak się spodziewał, nie była w dobrym humorze.
Otworzyła drzwi z głośnym hukiem i w również ten sam sposób je zamknęła. Rzuciła torbę w kąt i wyłożyła się na łóżku, nie zwracając zbytniej uwagi na anioła. Wymamrotała w poduszkę całkiem spory zestaw przekleństw, po omacku szukając pluszowego niedźwiedzia polarnego. Pomyślałby kto, że jeszcze kilka dni temu brzydziła się takim słownictwem...
-Znowu?- cichy głos czarnookiego sprawił, że dziewczyna zesztywniała. Szybko jednak się rozluźniła, zwijając się w kłębek.
-Tak, ale to nic. Spoko jest, w ogóle super- mruknęła niewyraźnie.- Przyzwyczaiłam się już.- westchnęła. Czarnooki odrzucił głowę do tyłu, bezradnie patrząc w górę.
-O co chodzi?- wyłożony na kanapie Ruber odłożył na szafkę białą filiżankę, ze świeżo zaparzoną kawą. Zuriel rzucił mu krótkie, pełne pretensji spojrzenie. Elf uniósł brew, zsunął się z uprzednio zajmowanego miejsca i kucnął przy łóżku- Co się stało?- ponowił pytanie, tym razem kierując je do Kyoko. Dziewczyna przekrzywiła głowę na bok tak, by swobodnie móc spojrzeć na rudzielca.
-Dzień Matki... - odparła krótko.
-Co? Nie starczy ci na bukiet kwiatów, czy bombonierkę?- zapytał wpatrując się w brunetkę pytającym wzrokiem.
-Starczy, starczy....- odpowiedziała, opierając głowę o przedramiona.
-To w czym problem?- zapytał ponownie.
-Problem w tym, że nie ma komu tego dać- odpowiedział mu Zuriel, podnosząc się do pozycji siedzącej.
-Już nawet nie chodzi o to...- zaprzeczyła- Ale nienawidzę, po prostu nienawidzę, kiedy oni wszyscy tak na mnie patrzą.... Z litością...- zmarszczyła nos. Ruber przez chwilę wpatrywał się w Kyoko.
-Zamknij oczy- powiedział.
-Hm?- Kyoko spojrzała na niego z dziwną miną.
-Kiedy się na ciebie patrzą, z tą litością, zamknij oczy- uśmiechnął się do niej.
-A co mam zrobić, kiedy komentują "biedna Kyoko, na pewno bardzo to przeżywa", "ale jej współczuje", "Kyoko, dobrze się czujesz?"- zapytała z sarkazmem.
-W takim razie uszy też zamknij- Ruber uśmiechnął się nieco szerzej, zaraz potem razem z Kyo wybuchnęli śmiechem, na co Zuriel w geście politowania wywrócił tylko oczami.
-------------------------
Bo Rubiś nie wiedział.
Aha. Dziękuję, Sha-chan <3
Kyoko ♣ 26/05/2009 23:52:48
Powrót ♣ Komentuj
Tyle, że Bob Budowniczy wszystko spierniczy >D
Ines 28/05/2009 13:17:11
| brak www IP: 79.187.77.251
Tak samo nie będzie na pewno... Z drugiej strony mam jednak przeczucie, że mnie przyjmą do I lub VII, więc... Ale to się zobaczy.
Ines 27/05/2009 20:25:23
| brak www IP: 85.219.130.244
Też nie cierpię jak ktoś się nade mną lituje, bo wywołuje we mnie myśli, że jestem słaba, a wiem, że nie jestem.. Kupiliśmy mamie róże, ale ona "ale po co to kupiliście". No cóż, zachowuje się jak ja, bo też nie lubię jak ktoś coś dla mnie robi na urodziny. To jest tak, jakby pamiętano tylko tego dnia, że w ogóle przyszłam na świat. "masz forsę w łapę, to się ciesz przez następny rok" i chuj, dalej mogę dla nich nie istnieć te 364 dni. Tyle, że mama zawsze dla mnie istnieje, tylko ona tak jak ja, nie lubi kwiatów i nie chce pamiętać o swoich urodzinach. Dziwne jesteśmy, wiem >>'
TsukiYasha 27/05/2009 19:22:04
| brak www IP: 87.206.173.124
Lay by: me!
CaramelDrops