Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Smile~! <3
Ike Ike!

Główna
Ukochaj

 


ARCHIWUM

2010
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

 

LINKI
MyAnimeList
DeviantART
YouTube
Dragon Adopters
Blog Shady <3

 


ULUBIONE
ryuuzaki.blog4u.pl
slodkiandfriends.blog4u.pl
little-dark-angel.blog4u.pl
faust.blog4u.pl
paranoje-we-dwoje.blog4u.pl
wspolczesny-hamlet.blog4u.pl
jako.blog4u.pl
moje-wasze-wady.blog4u.pl
good-time.blog4u.pl
the-inner-world.blog4u.pl
lonely-moon.blog4u.pl
fable.wjo.pl
grudka-materii.blog4u.pl
sexoholik.blog4u.pl
kurae-kurae.wjo.pl
midnight-moon.blog4u.pl
sex-drugs-and-rock-n-roll.blog4u.pl
dupa-jasia.blog4u.pl
bu.blog4u.pl

 

 

WYMARZONE WAKACJE


-Wkurzasz mnie- rzucił poirytowany Zuriel. Kyo uniosła nieco kołdrę i spojrzała na niego zaspanym wzrokiem
-Zuriel~~?- wymruczała niewyraźnie- Wróciłeś już?- zapytała, powstrzymując szerokie ziewnięcie. Anioł zacisnął zęby i uderzył pięścią w blat biurka
-Nawet nie zauważyłaś! Siedzę tu ładnych parę godzin!
-Oi, nie gorączkuj się tak, przecież spałam. Poza tym, w obecnym stanie nie zauważyłabym nawet, gdyby mi Godzilla za oknem tańczyła flamenco...- mruknęła i z powrotem wlazła pod pierzynę.
-Nie wysilaj się, nie będzie z tobą rozmawiać.- z drugiego końca pokoju doleciał do niego głos Rubera. Elf siedział, jak zwykle w czarnym fotelu i sączył kawę ze swojej ulubione filiżanki.
-Co jej znowu strzeliło do łba? Obiecała, że przyjdzie po mnie na dworzec. Czekałem na nią bitą godzinę!- skrzyżował ręce na klatce piersiowej, a czerwonooki z westchnięciem oderwał się od rozkoszowania smakiem małej czarnej.
-Sporo się działo, gdy ciebie nie było. Parę razy ostro pokłóciła się z bratem, o babci nie wspominając. Wiesz, że chciała jechać do Gdańska, prawda?
-No tak, obiecywali jej, że pojedzie- Zurielowi nieco opadły emocje, więc tym razem odpowiedział swoim zwykłym, spokojnym głosem- I co?
-Domyśl się, Kwiatuszku. Odwołali wszystko, więc Kyo nigdzie nie jedzie. A najbardziej jej żal, że zawiodła przyjaciółkę. Mówiła coś o tym, że chciała pojechać tam specjalnie dla niej, że to miały być ich wakacje... Ale cóż, szczęście zdaje się ją omijać szerokim łukiem, nie sądzisz?- Ruber uśmiechnął się delikatnie, kierując wzrok na łóżko dziewczyny.- Więc, będę się zbierał. Nie chcę mieć z nią styczności, gdy obudzi się w jeszcze gorszym humorze. Powodzenia, Kwiatuszku- wstał z fotela.- Na twoim miejscu znalazłbym sobie jakieś schronienie na ten czas...- rzucił cicho, mijając Zuriela. Gdy ten się odwrócił, elfa już nie było w pokoju.

Kyoko 23/07/2009 19:08:52
komentarzy 6 Komentuj

BON VOYAGE


-Dlaczego muszę jechać? Nie chcę!- Zuriel skrzyżował ręce na klatce piersiowej i odwrócił się do Kyoko plecami.
-Przestań zachowywać się jak smarkacz! Jutro przyjeżdża do mnie kumpela z Rzeszowa, nie możesz tu być! Poza tym, jedenastego i tak jadę na obóz konny. Tak czy siak, musiałbyś wyjechać na ten czas.- dziewczyna rzuciła mu torbę podróżną- Spakuj się.
-Dlaczego Ruber nie jedzie?- mruknął, przglądając właśnie śmiesznie ubogą zawartość swojej szafy.
-Bo Ruber, Kwiatuszku, wrócił już do siebie.- brunetka usiadła na biurku- Shadowy odbierze cię na dworcu, nie martw się.
-Akurat w lato...- burknął, skryty za drzwiczkami szafki- W lato, gdy mam najbardziej obciachowy kolor włosów...- wychylił się, patrząc na Kyo błagalnie.- Nie mogę zostać? A na te konie pojechać z tobą?
-Zuriel!- Kyoko posłała mu gniewne spojrzenie- I co im powiem? "Och, przepraszam. Musiałam go zabrać, bo jest tak niesamodzielny, że nie mogłam zostawić go w domu samego? W dodatku, to anioł, wiecie?"- uniosła sceptycznie brwi. Blondyn upuścił swoją torbę i podszedł do Kyo, która uśmiechała się teraz delikatnie.
-"Niesamodzielny"?- wycedził
-No, a może nie? Może jest inny powód, dlaczego nie chcesz jechać?- spytała, a Zuriel podrapał się za uchem.
-...Bo nie chcę jechać sam... Bez ciebie.- bąknął, odwracając się. Brązowooka zaśmiała się, zeskakując z blatu biurka. Stanęła na palcach i objęła anioła za szyję, opierając brodę o jego ramię
-Co, aż tak będziesz za mną tęsknił?- uśmiechnęła się zadziornie, a czarnooki spojrzał na nią przez ramię.
-Nie będę wcale tęsknić- wymamrotał- No, może trochę... Ale taką odrobinkę- zmrużył oczy, odmierzając palcami naprawdę małą ilość. Dziewczyna puściła go i stanęła na przeciw niego.
-Damy radę, towarzyszu Zuriel!- zasalutowała, puszczając mu oko.
-Ależ oczywiście, mon capitán!- Anioł poszedł w jej ślady, i także zasalutował, na co Kyo zaśmiała się lekko.
-Dobra, teraz pomogę ci się spakować, Kwiatuszku~.- zanuciła siadając na podłodze, chwytając w dłonie ciemne jeansy.


Kyoko 1/07/2009 12:11:08
komentarzy 5 Komentuj





Lay by: me!
CaramelDrops