Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Smile~! <3
Ike Ike!

Główna
Ukochaj

 


ARCHIWUM

2010
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

 

LINKI
MyAnimeList
DeviantART
YouTube
Dragon Adopters
Blog Shady <3

 


ULUBIONE
ryuuzaki.blog4u.pl
slodkiandfriends.blog4u.pl
little-dark-angel.blog4u.pl
faust.blog4u.pl
paranoje-we-dwoje.blog4u.pl
wspolczesny-hamlet.blog4u.pl
jako.blog4u.pl
moje-wasze-wady.blog4u.pl
good-time.blog4u.pl
the-inner-world.blog4u.pl
lonely-moon.blog4u.pl
fable.wjo.pl
grudka-materii.blog4u.pl
sexoholik.blog4u.pl
kurae-kurae.wjo.pl
midnight-moon.blog4u.pl
sex-drugs-and-rock-n-roll.blog4u.pl
dupa-jasia.blog4u.pl
bu.blog4u.pl

 

 

NIECH ŻYJE BAL~.


-Zimno...- mruknęła Kyoko zdecydowanym tonem, przerywając panującą w kuchni ciszę. Złapała się za ramiona, chcąc powstrzymać je od lekkiego dygotania.
-Odnoszę małe wrażenie, że przesadzasz.- Ruber zerknął na wiszący za oknem termometr- Jest dwadzieścia stopni, a ty się cała trzęsiesz- skrzyżował ręce na klatce piersiowej, spoglądając na dziewczynę z politowaniem. Ta zaś rzuciła mu chłodne spojrzenie, sięgając po szósty już kubek cappuccino.
-Czy nie masz innych zajęć, jak męczenie mnie we własnym domu? Idź poznęcaj się nad Zurielem, albo wracaj do siebie- warknęła, ześlizgując się z blatu i powoli człapiąc w stronę pokoju. Gdy tylko się w nim znalazła, usiadła przy biurku, policzkiem opierając się o chłodny blat. Westchnęła kilka razy, próbując wymacać ołówek i kawałek jakiejś kartki. Znalazłszy czego szukała, zaczęła bazgrać coś bez celu, co chwila zerkając na okno.
-Czyżby coś cię martwiło?- spytał czerwonooki, choć ton jego głosu nie wskazywał na jakiekolwiek zainteresowanie samopoczuciem brunetki.
-Czy to aż tak widać?- skrzywiła się, a elf wywrócił oczami.
-Chcesz, żeby było widać.- sprostował, rozsiadając na łóżku. Brew dziewczyny podjechała do góry.
-Słucham?
-Ciągle wzdychasz, snujesz się po domu jak cień... Jesteś niemiła, ale mniej niż zwykle... Jakoś inaczej się zachowujesz. Jakbyś chciała, żeby ktoś zapytał cię o powody tego nastroju... Więc, pytam. O co chodzi?- założył nogę na nogę, wpatrując się w Kyoko nieodgadnionym spojrzeniem.
-Wątpię, żeby ciebie to zainteresowało...- mruknęła bardziej do siebie, niż do towarzysza- Nigdy tak nie miałeś, prawda?- podniosła wzrok, przybierając wygodniejszą pozycję
-Nie miałem jak?- Kyoko wzięła głęboki wdech
-Nie wiem, jak ubrać to w słowa- wyznała bez zastanowienia- Za parę dni jest koniec roku, wakacje... Powinnam się cieszyć. Po prostu czuję się tak, jakby ktoś wypompował ze mnie całe życie. Nic mi się nie chce, na nic nie mam ochoty... Nawet na ten kończący naukę bal. Zwłaszcza na bal.- zmarszczyła nos, gdy Ruber westchnął, uśmiechając się przy tym pobłażliwie- Czego?
-Czy naprawdę to jest powodem?- podparł brodę o dłoń, przekrzywiając głowę na bok.
-Co masz na myśli?- ściągnęła brwi, odkładając ołówek na bok
-Przestań okłamywać samą siebie. Nie chcesz iść, bo nie masz z kim. Kumpela sprzątnęła ci sprzed nosa partnera i teraz szlag cię trafia, czyż nie?- czerwonooki wstał z wcześniej zajmowanego miejsca i zaczął powoli przechadzać się po pokoju.
-Spadaj, wcale nie miałam zamiaru z nim iść- warknęła- Poza tym, nie zaprosił mnie, i pewnie nawet nie chciał tego zrobić. Uważam, że to chłopak powinien zaprosić mnie, a nie na odwrót. Wolę iść sama, niż się przed kimś płaszczyć.- prychnęła. Oczy Rubera błysnęły, a on sam uśmiechnął się szerzej, nich dotychczas.
-Och, a może czekasz, aż zaprosi cię pewien tajemniczy licealista?- rzucił, a dziewczyna natychmiast poderwała się z miejsca, rzucając w elfa piórnikiem.
-Jak śmiesz tak myśleć! I jeszcze masz czelność wypowiadać te swoje niedorzeczne domniemania na głos!- wydarła się, z każdym słowem podchodząc bliżej niego. Ten tylko uniósł ręce w obronnym geście, lecz cień uśmiechu nie zniknął z jego twarzy- Wynoś się z mojego pokoju- wycedziła, zatrzaskując mu drzwi przed nosem. Szybkim krokiem podeszła do łóżka i natychmiast się na nim położyła- Niech żyje bal. Bo to życie to bal jest nad bale...- zanuciła cicho, przygarniając do siebie ulubionego pluszaka- niedźwiedzia polarnego.
----------------------------------

Za pięć dni wakacje. Yahoo~~.

Kyoko 14/06/2009 15:42:07
komentarzy 3 Komentuj





Lay by: me!
CaramelDrops