Smile~! <3
TĘSKNOTA... ka na?
Zuriel z głupim uśmiechem spojrzał na Kyo, która weszła do pokoju, niosąc w rękach duży garnek. Zrobił głęboki wdech, rozkoszując się dochodzącym z naczynia zapachem czekolady.
-Ja wiem, że gastronomia nie jest twoją mocną stroną, ale... Żeby zaraz całą twarz mieć w czekoladzie?- uśmiechnął się, podchodząc do niej i ścierając resztki smakołyku z policzka. Dziewczyna zrobiła naburmuszoną minę i strzepnęła jego rękę- Oi, coś taka drażliwa?
-Przez tą, kurwa, klasową wigilię- warknęła. Chwyciła za łyżkę i zaczęła energicznie mieszać zawartość garnka- Wiesz, że przyszło zaledwie sześć osób, ne?
-Wiem.
-Właśnie. W tym R. Wiesz, o kogo chodzi- mruknęła, a ruchy jakie wykonywała stały się znacznie wolniejsze.
-I... Co z tego? Jeśli dobrze pamiętam, to nie odzywacie się do siebie od ładnych paru miesięcy. W czym problem?- Czarnooki skrzyżował ręce na klatce piersiowej, a Kyo stanęła w bezruchu.
-W tym, że... Ja nie umiem z nim nie-rozmawiać. A gdy już coś powiem, to czuję się jak idiotka... Nie powinnam, bo to w sumie ja przestałam z nim gadać- spuściła nieco głowę, zaciskając dłonie w pięści.
-Tęsknisz za nim?- zapytał Zuriel, stając za nią i obejmując ją w pasie.
-Za jego żartami. Głupimi gadkami, tekstami, uśmiechem, wypadami na miasto... Za tym tęsknie, nie za nim.- wymamrotała niezbyt wyraźnie. Anioł delikatnie oparł się policzkiem o głowę dziewczyny, wzdychając ciężko.
-Ja nie widzę różnicy. Nie mówiłaś czasem, że to ciota?
-Owszem, bo... To jest ciota. Moja wina? Po prostu przyzwyczaiłam się do jego obecności. To wszystko.
-To w takim razie, co szkodzi ci przeprosić?- Kyoko wywinęła się z jego uścisku. Stanęła na przeciw niego, opierając dłonie o biodra.
-Nie żartuj sobie. Ja też mam swoją dumę. Już i tak mi głupio, gdy kieruję w jego stronę choćby jedno słowo...- wbiła wzrok w podłogę, powoli szurając kapciem po panelach. Zuriel uśmiechnął się pod nosem i zmierzwił dziewczynie włosy.
-Nie martw się. On w końcu też się do ciebie odzywa, więc może też tęskni.
-Za mną?- prychnęła- Za "niby przyjaciółką? Proszę...
-Poczekaj. Masz jeszcze dużo czasu- obejmując ją w pasie przyciągnął do siebie i otoczył śnieżnobiałym skrzydłem.
-Już zapomniałam, jak bardzo podobają mi się twoje włosy zimą, Kwiatuszku...- brunetka próbowała zaśmiać się pogodnie, lecz nie wyszło jej to zbyt dobrze. Położyła głowę na ramieniu swojego Anioła, przymykając powieki i delektując się wonią czekolady wypełniającej pokój.
---------------------------------
żal.
music: Nishikido Ryo- CODE
Tak. Zaczęłam ZNOWU słuchać wypielęgnowanych japońskich chłopców. Co ja poradzę, że są tacy śliczni?...
A tak w ogóle, to zrobiłam murzynka <3
Kyoko ♣ 22/12/2009 21:45:00
komentarzy 2 ♣ Komentuj
Lay by: me!
CaramelDrops